Forum HOVAWART

Miło nam jest Cię powitać :-). Wybierz: Logowanie / Rejestracja.
23.05.2019 o 12:40:50

Strona główna Strona główna Pomoc Pomoc Szukaj Szukaj Uczestnicy Uczestnicy Logowanie Logowanie Rejestracja Rejestracja Regulamin Regulamin
Forum HOVAWART - kiedy pies odchodzi.. -


   Forum HOVAWART
   Forum HOVAWART
   WHO IS WHO
(Moderatorzy: Admin, moderator)
   kiedy pies odchodzi..
« Poprzedni temat | Następny temat »
Strony: 1 ... 3 4 5 6 7  ...  111 Odpowiedz Odpowiedz Powiadom o odpowiedziach via email Powiadom o odpowiedziach via email Wyślij Wątek Wyślij Wątek Drukuj Drukuj
   Autor  Wątek: kiedy pies odchodzi..  (Czytano 180404 razy)
Sabi
Hovo-Bywalec
**



Sabina, Lezli, Wattson......

Gadu-Gadu: 6474352 Zobacz Profil E-mail

Płeć: female   Posty: 87
Re: kiedy pies odchodzi..
« Odpowiedz #60 o: 11.03.2006 o 13:15:56 »
Odpowiedz z cytatem Odpowiedz z cytatem

Kasiu wiem, że moje słowa nic nie zmienią, ale chciałam z solidaryzować się z Tobą w cierpieniu. Ja przeszłam dokładnie coś takiego 10 sierpnie zeszłego roku, kiedy Omen odchodził praktycznie na moich rękach. Naj gorsze to było to, że nie mogłam mu pomóc, ulżyć......
Nigdy, do końca życia nie zapomnę jego ostatniego spojżenia i momentu kiedy ostatni raz po lizał mnie po ręce..........
Ale teraz ten największy ból minął, ale pamięć o nim i o tamtym wieczorze zostanie na zawsze.
Mamy teraz Wattsona. Bardzo go kochamy, ale do dziś wszyscy czasem się zapominamy i mówimy do niego Omen. Drugi pies potrafi pomóc się pozbierać, ale nie zapomnieć.
 
To jest nie sprawiedliwe kiedy odchodzi Twój najlepszy pszyjaciel, a ty nie możesz nic zrobić.
 
Omenek też był młodziutki miał nie całe trzy lata i całe piękne życie w Dziczy przed sobą. Teraz jest ze zwoimi i napewno nie jest mu źle.Teraz pewnie biegają razem z Bają i patrzą na nas.
 
Pozdrawiam Cię gorąco i trzymaj się.
IP Adres IP zloggowany
RafKrak
Hovo-Gaduła
***




Zobacz Profil WWW E-mail

Płeć: male   Posty: 308
Re: kiedy pies odchodzi..
« Odpowiedz #61 o: 11.03.2006 o 20:11:23 »
Odpowiedz z cytatem Odpowiedz z cytatem


  •  
  • IP Adres IP zloggowany

    Pozdrawiam, Rafał i Eddie PP
    www.eddie-hovawart.pl
    Mad_Gerda
    Hovo-Maniak
    ****




    Gadu-Gadu: 4978988 Zobacz Profil E-mail

    Płeć: female   Posty: 733
    Re: kiedy pies odchodzi..
    « Odpowiedz #62 o: 12.03.2006 o 10:39:46 »
    Odpowiedz z cytatem Odpowiedz z cytatem

    Kasiu, słowami nie potrafię wyrazić jak bardzo współczuję Ci z powodu odejścia Bajeczki. Jest już za Tęczowym Mostem i teraz z góry śledzi każdy Twój ruch wiernym, kochającym psim spojrzeniem...I tak już pozostanie........Popłakałam się...      
    IP Adres IP zloggowany

    www.psynafali.pl
  • Wannessa Królewska Kraina
    Morrigan Królewska Kraina
    Teddy Hovki Lusi
    http://www.working-dog.eu/dogs-details/982773/Teddy-Hovki-Lusi
  • Magda i Era
    Hovo-Spec
    *****




    Gadu-Gadu: 8789528 Zobacz Profil

    Płeć: female   Posty: 5962
    Re: kiedy pies odchodzi..
    « Odpowiedz #63 o: 12.03.2006 o 12:35:06 »
    Odpowiedz z cytatem Odpowiedz z cytatem

    Wklejam z Dogomanii:
     
    Dla niepogodzonych ze śmiercią przyjaciela PRZECZYTAJCIE
     
    Pewnego razu Pan Bóg przechadzał się po Rajskim Ogrodzie. Nagle za krzaka wyszedł Diabeł:
    - Słyszałem, że stworzyłeś człowieka... - zagadnął Szatan.
    - Tak, już żyje na Ziemi. Może mieć partnera i dzieci, na razie uczy się rozpalać ogień i budować miejsce na nocleg, ale za tysiące lat będzie władcą całego globu.
    - I co z tego - prychnął Diabeł- nawet za te tysiące lat i tak będzie SAMOTNY.
    Zasępił się Pan Bóg, podrapał w długą, siwą brodę i powiedział:
    - Więc stworzę mu przyjaciela! Wybiorę jedno ze zwierząt, które uczyniłem, aby go strzegło i było mu poddane, ale jednocześnie oddało mu całe swoje serce.
    - To niemożliwe! - Diabeł się roześmiał i gdzieś przepadł. Pan Bóg natomiast zwołał zwierzęta z każdego gatunku i wybrał PSA.
     
    - Odtąd będziesz ogrzewał człowieka swoim ciepłem, uspokajał spojrzeniem, kochał z całego serca, nawet, kiedy on Cię znienawidzi.
    - Dobrze - odparł dobry pies.
    - Chociaż będziesz musiał znosić wszystkie upokorzenia, staniesz się też jego najlepszym przyjacielem. To bardzo zaszczytna rola.
    Niestety Twoje serce będzie musiało bić dwa razy szybciej i nie będziesz mógł żyć długo - najwyżej 15 - 20 lat.
    - Ale powiedz mi, czy człowiek nie będzie cierpiał, gdy odejdę do Ciebie?
    - Właśnie o to chodzi.
    - Jak to? - zdumiał się pies.
    - Będzie cierpiał i będzie wiele dni nie utulony w bólu. Ale to Ty nauczysz go odchodzenia i przemijania, Ty nauczysz go kochać i odchodząc zostawisz wielką miłość w jego sercu.
    Jesteś aniołem, którego powołałem, aby niósł radość i nadzieję, ale także uczył wiecznego prawa przemijania, aby ludzie wierzyli, że po ich życiu, jest życie TUTAJ. Kiedy to zrozumieją, nie będą płakać, bo będą wiedzieć, że spotkają Ciebie znów.
     
    ------------------------------------------------------------------------ -----------
     
    I w ten sposób Pies stał się aniołem, który przybrał skórę zwierzęcia i trafił na ziemię, aby uczyć Człowieka miłości, wierności i przyjaźni, ale także przemijania. Nauczyć, że jest TU i TERAZ, ale także TAM i POTEM. Odchodząc zostawia ból i pustkę, ale także nadzieję na to, że znowu go spotkamy.
    __________________
    \"Wszystko, co uczyniliście jednemu z tych braci moich najmniejszych, Mnieście uczynili\" (Mt 25: 35-40)
    IP Adres IP zloggowany

    Magda
    Alfred Gośmir FRED 1996-2009, Azja Stróż Rodziny ERA 2005-2015

    RATUJĄC JEDNEGO PSA, NIE ZMIENIMY ŚWIATA,
    ALE ŚWIAT ZMIENI SIĘ DLA TEGO JEDNEGO PSA.

    Mavors
    Hovo-Spec
    *****



    Mavors Tu Pilnuje

    Zobacz Profil E-mail

    Płeć: female   Posty: 1646
    Re: kiedy pies odchodzi..
    « Odpowiedz #64 o: 12.03.2006 o 16:16:13 »
    Odpowiedz z cytatem Odpowiedz z cytatem

    Jakie to piękne Magdo! Nie znałam tej przypowieści.... Nie wiem czy da radę pocieszyć w chwili rozpaczy, ale życiowo takie mądre.... Nie wiem co napisać, ale dziekuję za te słowa.
    Może i Kasia będzie kiedyś, kiedyś dzięki Bajeczce silniejsza gdy nadejdzie jakiś kolejny życiowy cios, na jakie wszyscy jesteśmy skazani.....
    Bajka będzie żyła w Tobie Kasiu i doda Ci sił w zmaganiu się z życiem. Chcę w to wierzyć. Tak mówią słowa przytoczone przez Magdę - aktualne bez względu na światopogląd............
    IP Adres IP zloggowany

    Pozdrawiamy! Alicja i Mavo
    Lusia_Gira_i_Tosia
    Hovo-Spec
    *****



    Gira v. Nadjangrund ur.29.04.07 iTosia Hovki Lusi

    Gadu-Gadu: 4697704 Zobacz Profil WWW

    Płeć: female   Posty: 1707
    Re: kiedy pies odchodzi..
    « Odpowiedz #65 o: 13.03.2006 o 15:08:54 »
    Odpowiedz z cytatem Odpowiedz z cytatem

    o kurcze - nie mogę pisać ... nie wiem co powiedzieć - zatkało mnie zupełnie -Bajka nie żyje   . jejku popłakałam się. stara baba jestem , ale tak jakoś ...oj strasznie smutno. nic nie widzę od łez. monika od afry własnie mi powiedziała o śmierci BAJKI  
    IP Adres IP zloggowany

    Strona Giry
    http://www.flickr.com/photos/lindaspahlinger/sets/72157626946081731/
    ALBUM.GIRY
    zdjęcia z 21.06.2011. http://www.fotosik.pl/u/lusiadis/album/886502





    kasia
    Hovo-Spec
    *****



    Kasia, Carmen, Dedal, Karou i Mała

    Gadu-Gadu: 3654681 Zobacz Profil WWW

    Płeć: female   Posty: 2810
    Re: kiedy pies odchodzi..
    « Odpowiedz #66 o: 13.03.2006 o 18:14:07 »
    Odpowiedz z cytatem Odpowiedz z cytatem

    My wylalismy juz milony lez (ja nawet do stanu odwodnienia). Dzieki wsparciu takich wspanialych osob, jak Wy wiem, ze Bajeczka biega sobie radosnie po lakach z innymi hovami i spoglada na nas z gory.  
    Pogodzic sie z taka strata jest naprawde ciezko i nie wiem co bym bez was zrobila.
     
    Sabina, ja ciagle mam odroch na spacerze wolania : Baja, Jamal. Albo Jamal, Baja. Masz racje, ze moze szczeniaczek jest najlepszym sposobem na zlagodzenie, ale chyba nie moglabym sobie wyobrazic drugiej czarnej podpalanej suczki. Podziwiam Cie, ze wybralas ten sam kolor, choc nawet jak sie mowi, ze kolor naj mniej znaczy i kazdy pies inny ja bym tak nie potrafila. Podpalana jest bedzie i byla Bajeczka.
    IP Adres IP zloggowany

    Pozdrawiam,
    Kasia

    Carmen - Caete v. Riedemoor, Dedal z Krainy Żabek, Karou z Krainy Żabek, Mała, Baja Chatka Zielarki [ *] i Jamal - Wojmir Tu Pilnuje [ *]

    www.hovawart.in
    Sabi
    Hovo-Bywalec
    **



    Sabina, Lezli, Wattson......

    Gadu-Gadu: 6474352 Zobacz Profil E-mail

    Płeć: female   Posty: 87
    Re: kiedy pies odchodzi..
    « Odpowiedz #67 o: 13.03.2006 o 22:46:37 »
    Odpowiedz z cytatem Odpowiedz z cytatem

    Ja następnego dnia po śmierci Omena wyjechałam na kilka dni. Nie chciałam słyszeć o następnym psie, a o takim samym nawet nie było dla mnie mowy!!!!!!!  Starałam się na mówić rodziców na Nowofunlanda, ale mój tata był nie ugięty!!!!  
    Nie potrafiłam sobie wyobrazić, że po Omenowej Dziczy będzie chodzić jakiś "obcy" pies, ale jak już kiedyś pisałam tata zrobił mi "niespodziankę". Byłam zła, ale mała czarna kulka, która wyskoczyła radośnie z auta zmieniłam moje zdanie.
    FAKT- Wattson nigdy nie będzie dla mnie kimś takim jak był Omen!!!!!  
     Od śmierci Omena minęło już ponad 7 miesięcy i mój tata do dziś nie potrafi zajrzeć do albumu Omena i obejrzeć jego zdjęć, ja jego zdjęcie mam na tapecie w komputerze i codziennie na nie patrzę.Może dzięki temu, że jego zdjęcia są wszędzie jest mi łatwiej, ale nawet w tej chwili mam łzy w oczach przypominając to sobie, ale mam nadzieję, że Omen jest moim aniołem stróżem i czuwa nade mną i Wattsonkiem.  
     
    Oczywiście nie będę Cię przekonywać, bo ja też nie dawałam na to szansy nikomu, ale dziś wiem, że mimo tego, że Wattson jest tak podobny do Omena to jest zupełnie inny i możesz być pewna, że już nigdy nie będziesz mieć drugiej Baji, ale nie znaczy to, że nie pokochasz innego psiaka bardziej, a jeśli nie, to przynajmniej tak samo mocno jak Bajkę.
     
     
    Lezli do dziś tęskni i nigdy nie zapomnę jak żegnała się już z nie żyjącym Omenem. Nie życzę nikomu takiego obrazu.
     
    Zawsze Omena "myziałam" po jego długim nochalu, Wattson tego nie lubi i wiem, że ta czynność pozostanie tylko dla Omena.
     
    Pamięci  kochanemu Omenowi Sabina
     
          
    Kasiu pozdrawiam Cię bardzo mocno.
     
    Czas leczy rany i uwierz innego lekarstwa nie ma.
    « Ostatnia Edycja: 13.03.2006 o 22:52:52 Zamieścił: Sabi » IP Adres IP zloggowany
    fifaza
    Hovo-Spec
    *****



    Banda Huncwotów

    Tlen: fifaza@tlen.pl Gadu-Gadu: 824023 Zobacz Profil WWW

    Płeć: female   Posty: 1933
    Re: kiedy pies odchodzi..
    « Odpowiedz #68 o: 15.03.2006 o 13:00:44 »
    Odpowiedz z cytatem Odpowiedz z cytatem

    Witam,
    Magda dziekuje Ci za umieszczenie tu tego tekstu. Czlowiek jakoś musi tłumaczyć sobie śmierć przyjaciela , takie przypowieści na pewno mu w tym bardzo pomagają.
    Ja kocham Bajeczkę jak swojego psa. Zżyłam się z Kasi psami i są one dla mnie tak samo ważne jak Baszulek. Z odejściem Bajeczki dalej nie moge się pogodzić , dalej łzy stają mi w oczach i sciska w gardle ,gdy o niej myśle...
    To była rewelacyjna suczka , wesoła i wszedzie musiała wsadzić nosek. Uwielbiała patyczki ,a w szaleństwie zabawy potrafiła pocieszyć Baszulka jak Jamal ja za bardzo gnębił.  Szczekacz niesamowity o czym mogli przekonać się wszyscy w Zaniemyślu, pomimo tego , najpiękniejsza para hodowlana wystawy Klubowej razem z Jamalem.  
    W moim serduchu zawsze jest żywa, uśmiechnięta, rozbrykana, taką ją kocham i kochać będę już zawsze.
     
    W tym miejscu chciała bym napisać , że jestem wdzięczna hodowcom za pożegnanie siostrzyczki na stronie.  
     
    Pozdrawiam
    Fi
    IP Adres IP zloggowany

    Pozdrawiam
    Fi
    Hodowla Banda Huncwotów
    Basza Chatka Zielarki
    http://www.working-dog.eu/dogs-details/135188/Basza-Chatka-Zielarki
    Atos Sus Armoni
    http://www.working-dog.eu/dogs-details/543354/Atos%20Sus%20Armoni/
    Hovawarcia Strona Informacyjna www.hovawarty.com.pl
    Magda i Era
    Hovo-Spec
    *****




    Gadu-Gadu: 8789528 Zobacz Profil

    Płeć: female   Posty: 5962
    Re: kiedy pies odchodzi..
    « Odpowiedz #69 o: 15.03.2006 o 16:13:22 »
    Odpowiedz z cytatem Odpowiedz z cytatem

    Wierzcie, że mimo, iż nie było mi dane poznać Bajki, też cały czas płaczę nad jej odejściem . Tekst, który tu wkleiłam jest bardzo krzepiący, lecz nie jest w stanie pokonać buntu, który się rodzi kiedy odchodzi tak młody psiak! Ja przeżyłam to ponad rok temu i nadal nie mogę się z tym pogodzić. Co prawda miejsce mojego Kornelka (niespełna czteroletniego welsh corgi) zastąpił cudowny kundelek Gawrosz i jego przybycie bardzo pomogło mi w rozpaczy, lecz ciągle nie mogę zrozumieć dlaczego los bywa tak nieubłagany! Odejście Omena też było dla mnie wielkim przeżyciem! Kasiu, Sabi, łaczę się z Wami w bólu - tak bardzo Was rozumiem!
    Kasiu, być może teraz wydaje Ci się to niemożliwe, lecz przyjęcie pod swój dach kolejnego przyjaciela paradoksalnie nadaje sens śmierci tego poprzedniego i napewno nie jest zdradą! Rozważ to proszę. Zobaczysz, że będzie Ci nieco lżej, gdy będziesz miała świadomość, że kolejny psiak znalazł szczęście i miłość w Twoim domu. No i Jamalowi też to napewno pomoże.
    IP Adres IP zloggowany

    Magda
    Alfred Gośmir FRED 1996-2009, Azja Stróż Rodziny ERA 2005-2015

    RATUJĄC JEDNEGO PSA, NIE ZMIENIMY ŚWIATA,
    ALE ŚWIAT ZMIENI SIĘ DLA TEGO JEDNEGO PSA.

    kasia
    Hovo-Spec
    *****



    Kasia, Carmen, Dedal, Karou i Mała

    Gadu-Gadu: 3654681 Zobacz Profil WWW

    Płeć: female   Posty: 2810
    Re: kiedy pies odchodzi..
    « Odpowiedz #70 o: 15.03.2006 o 18:04:26 »
    Odpowiedz z cytatem Odpowiedz z cytatem

    Karolina, chyba sama wiesz jak wszyscy u nas w domu kochali Bajeczke! Jamal zupelnie zdziecinnial. Chodzi i szuka przyjaciela. Na kazdym spacerze zachowuje sie jak maly szczeniaczek i bawi sie nawet z doroslymi, niegdys nielubianymi doroslymi SAMCAMI! A w domu jest strasznie smutny  
    Mi strasznie brakuje takiej dziewczynki co to czasem sie wepchnie do lozka, pojdzie spac na parapet i bedzie spala na poslaniu. No i tej malej mordeczki, ktora ostatnio juz nie byla taka szczekliwa.
    Na pewno za jakis czas przyjdzie do nas kolejna mala kluseczka, ale na pewno nie bedzie czp. Zdaje sobie sprawe jak bardzo brakuje nam no i Jamalowi dziewczyny w domu.
    IP Adres IP zloggowany

    Pozdrawiam,
    Kasia

    Carmen - Caete v. Riedemoor, Dedal z Krainy Żabek, Karou z Krainy Żabek, Mała, Baja Chatka Zielarki [ *] i Jamal - Wojmir Tu Pilnuje [ *]

    www.hovawart.in
    Julka
    Hovo-Spec
    *****





    Zobacz Profil

    Płeć: female   Posty: 2232
    Re: kiedy pies odchodzi..
    « Odpowiedz #71 o: 15.03.2006 o 22:06:41 »
    Odpowiedz z cytatem Odpowiedz z cytatem

    Kasia, do niczego nie można się zmuszać i jestem pewna, że sama będziesz wiedziała, kiedy będzie czas na nową dziewczynkę, ale chciałam tak subtelnie przestrzec, że łatwo ten moment przegapić. Ja bardzo żałuję, że wkrótce po śmierci mojego najukochańszego kota nie wzięłam następnego, bo pragnienie było tak samo silne jak teraz, ale im więcej czasu upływa, tym trudniej podjąć tę decyzję.
    Ale na pewno sama poczujesz, kiedy nadejdzie dobry moment, wierzę w Ciebie!
     
    A co do koloru, to ja Cię zawsze widziałam z blondasem, a po obserwacji Ciebie i Bojara w Zaniemyślu utwierdziłam się w przekonaniu, że z blondyneczką byłoby Ci bardzo do twarzy...
     
    Całuję mocno Ciebie i Jamala  
    Julka
    IP Adres IP zloggowany

    KEDVES z Mrzygłodzkiej Dziczy 2004-2014
    DUBELTÓWKA Tu Pilnuje
    -------------------------------------------------------------
    www.hovawarty.com.pl
    www.polska.hovawart.pl
    -------------------------------------------------------------
    Galeria Zagryzionych Fafli
    Basia
    Hovo-Spec
    *****


    Alpaquieta dei Guardiani d Corte, Wena&Lucky za TM

    Zobacz Profil

    Płeć: female   Posty: 1090
    Re: kiedy pies odchodzi..
    « Odpowiedz #72 o: 16.03.2006 o 10:33:37 »
    Odpowiedz z cytatem Odpowiedz z cytatem

    Kasiu, ja sie dopiero teraz dowiedzialam, siedze w pracy i rycze. Z calego serca wspolczuje . Bajeczka byla i zawsze bedzie sliczna, wesola panienka, taka ja zapamietalam i nie dociera do mnie, ze tak mloda sunia juz biega po niebieskich lakach.... Jestem z Toba tak jak wszyscy z tego forum....
    Czas leczy smutek, ale Bajka na zawsze pozostanie w rowniez w mojej pamieci.
    Trzymaj sie Kasienko, dobrze, ze w Jamalowe futerko mozesz sie wyplakac. On tez po swojemu cierpi i mala puchata kuleczka na pewno wyrwalaby go z tego smutku....
    I rozumiem, ze nie chcesz cz-p panienki, nie mozna psa porownywac do poprzedniego. Wiem to dobrze z wlasnego doswiadczenia....
    Bardzo mi smutno dzis od rana  
    IP Adres IP zloggowany

    Basia, Alpi-Alpaquieta, wpomnienia po Luckym i Wenie i Karmel-Kot


    kasia
    Hovo-Spec
    *****



    Kasia, Carmen, Dedal, Karou i Mała

    Gadu-Gadu: 3654681 Zobacz Profil WWW

    Płeć: female   Posty: 2810
    Re: kiedy pies odchodzi..
    « Odpowiedz #73 o: 16.03.2006 o 16:43:44 »
    Odpowiedz z cytatem Odpowiedz z cytatem

    Okazalo sie ze Bajeczka miala nowotwor zlosliwy(Siatkowiako-miesniaka)
    Musisla bardzo cierpiec i jestem pelna podziwu, ze znosila to z taka godnosca. Obawiam sie, ze musialaby byc uspiona tak czy inaczej, bo juz miala przerzuty(miesniaki na ciele). Tak staram sobie przypomniec i mozliwe, ze to sie zaczelo juz w lecie - kiedy strasznie wychudla na wakacjach.  
    Ciagle nie moge sie pogodzic z niesprawiedliwoscia jaka Ją spotkala.
    Wiem i rozumiem, ze teraz jest jej lepiej, juz nic ja nie boli, ale dlaczego ona w ogole to miala!!!
    Ale wierze, ze na zawsze bedzie z nami - dzisiaj dostalysmy nalepki do samochodu z jej podobizna, wiec bedzie jezdzila z nami w kazda podroz...
    IP Adres IP zloggowany

    Pozdrawiam,
    Kasia

    Carmen - Caete v. Riedemoor, Dedal z Krainy Żabek, Karou z Krainy Żabek, Mała, Baja Chatka Zielarki [ *] i Jamal - Wojmir Tu Pilnuje [ *]

    www.hovawart.in
    sylviaa i inka
    Hovo-Maniak
    ****



    Urania z Radockiej Góry zwana Inką;)

    Gadu-Gadu: 10397771 Zobacz Profil WWW E-mail

    Płeć: female   Posty: 754
    Re: kiedy pies odchodzi..
    « Odpowiedz #74 o: 03.04.2006 o 10:23:34 »
    Odpowiedz z cytatem Odpowiedz z cytatem

    Długo zbierałam myśli żeby to napisać.  Dwa tygodnie temu odszedł mój piesek Czarek. Mały rudy kundelek, który przezył 17 lat . Jeszcze pól roku temu nic nie zapowiadało że go nie będzie. Przez ostatnie miesiące zaczął strasznie chudnąć z 12 kilo zrobiło się niecałe 600gram. Ledwo chodził, zaczeły wypadać mu włosy na szyji. Pojawiły się jakieś grudy na szyjce wielkości sliwek. Miał jeszcze jakieś drgawki. Wezwalismy weterynarza. Jego diagnoza była szokujaca, guz mózgu- odpowiedzialny za chudnięcie, zanik mięśni, guzy węzłów chonnych, padaczka, astma starcza. Ja juz powiedziałam żeby tego nie mówić bo aż trudno uwierzyć że w tak małym ciałku jest tyle chorob. Przed odejściem ponad miesiąc nie pił juz wody. Jadł tylko zupy, załatwiał się pod siebie, nie móg wstać. Lekarz weterynarii powiedział że jedynym rozwiązaniem jest go uspić nim rak pożre go całego. Bardzo trudna decyzja, zgodzilismy się ale nie od razu. W końcu dostał zastrzyki i usnął. Taki malutki wychudzony, zasnął.  
    Postanowiłam że będzie pochowany u mnie koło domu. W swą ostatnia podróż  zabrał ze sobą swoje zabawki miseczki, kocyki i legowisko. Zostawiłam smyczkę tam juz będzie mógł chodzić bez smyczy i bawić się z innymi psami.
    Inka siedziała w domu jak Hubert zakopywał Czarka. Cały czas się kręciła i piszczała. Później jak wyszliśmy to ona po sladzie odnalazła usypana ziemię i tam sobie usiadła, później się połozyła.
     
    Zawsze myslałam że jak bedę mieszkać w domku to Czarek będzie ze mną, ze bedzie gonił w ogródku i będzie szczęśliwy ale on przyzwyczaił się do zycia w bloku. Nie chciał byc na nowym miejscu, więc został z moja mamą. Inka przez ostatnie miesiące jego zycia bawiła się z nim, lizała przewracała. Ale on był juz słaby, ledwo widział.
    Teraz jak jesteśmy u mojej mamy to Inka piszczy i sprawdza każdy zakamarek czy tam gdzieś jest Czaruś.
     
    Nie mogę uwierzyć że ten czas tak szybko płynie, że minęło 17 lat. A pamiętam jak dziś jak go znalazłam. Szłam ze szkoły i widziałam dzieci które "bawiły" się szczeniakiem podnosząc go za ogon. Miałam wtedy niecałe 10 lat, podeszłam i po przepychankach zabarałam go do domu. Moja mama powiedziała że może zostać bo ma ładką sierśc i nie bedzie duzo kudełków. Ale po pół roku okazało się że Czarek obróśł w kudełki i to dosyć długie. Miał puchaty noszony wysoko rudy ogonek z białym piórkiem na końcu. Zawsze była zadbany, wyczesany z lśniącą sierścią. Jak każdy samiec miał swój charakter, jednak nigdy nie przejawiał agresji do ludzi czy innych psów. Jedynie tylko miał śilną chęć ucieczek. Czasami po kilka dni go nie było, ale zawsze wracał zapchlony, brudny, głodny niewyspany.
    Zjeźedził z nami pól Polski, samochodami, autobusami, pociągami.  
    Teraz zostały mi zdjęcia i smyczka, mała lekka zielonkawa, na pamiatkę. Patrzę na Inuśkę i się cieszę że jest ze mną, łatwiej jest sobie poradzić po stracie starego przyjaciela. Ale nawet teraz jak to piszę to łzy same spływają do oczu.  
    Nigdy go nie zapomnę, będę Cię zawsze pamiętała z usmiechnietym pyszczkiem mały grubasku...
     
    Sylwia
    IP Adres IP zloggowany

    http://urania-inka.fotosik.pl/albumy/250584.html
    Strony: 1 ... 3 4 5 6 7  ...  111 Odpowiedz Odpowiedz Powiadom o odpowiedziach via email Powiadom o odpowiedziach via email Wyślij Wątek Wyślij Wątek Drukuj Drukuj

    « Poprzedni temat | Następny temat »

    cofnij

    Forum HOVAWART » Powered by YaBB 1 Gold - SP1!
    YaBB ? 2000-2001,
    Xnull. All Rights Reserved.