Forum HOVAWART

Miło nam jest Cię powitać :-). Wybierz: Logowanie / Rejestracja.
19.08.2019 o 05:49:12

Strona główna Strona główna Pomoc Pomoc Szukaj Szukaj Uczestnicy Uczestnicy Logowanie Logowanie Rejestracja Rejestracja Regulamin Regulamin
Forum HOVAWART - przyjaźń -


   Forum HOVAWART
   Forum HOVAWART
   WHO IS WHO
(Moderatorzy: Admin, moderator)
   przyjaźń
« Poprzedni temat | Następny temat »
Strony: 1 2 3 4 5  Odpowiedz Odpowiedz Powiadom o odpowiedziach via email Powiadom o odpowiedziach via email Wyślij Wątek Wyślij Wątek Drukuj Drukuj
   Autor  Wątek: przyjaźń  (Czytano 4019 razy)
Lucyna
Hovo-Bywalec
**





Gadu-Gadu: 2381356 Zobacz Profil E-mail

Płeć: female   Posty: 71
Re: przyjaźń
« Odpowiedz #30 o: 16.08.2005 o 12:46:13 »
Odpowiedz z cytatem Odpowiedz z cytatem

tą sprawe zakończono   faktycznie było ostro. monti je lubi i musze go odciągac na drugą strone ulicy żeby on po nich nie skakał. jakby nie było znał je odkąd przyjechał do mnie a ona przychodizły codziennie   teraz jest już ok. a z tymi "kretynkami" się nie zadaje. Jestem podłamana tym że wogle pozwoliłam na coś takiego. na dogomani już pisałam że  jak raz coś takiego zrobiły to próbowałam z nimi pogadac a jak drugi raz to poprosiłam o pomoc. Ale nie mówiłąm że wychowuje go samodzielnie, pomjaga i mama i sasiadka ona jest beha ..(jak to się nazywa?) w kazdym raize zna sie na psach. więc jak mam jakiś problem to ide do niej   Mój tata lubi montiego ale go nie zna. bo on pracuje i czasu raczej mało. a moja siostra i tak już z nami nie mieskza od paru lat. w Momencie gdy mieliśmy jeszcze psa Hektora (to nie owczarek a wilczur) miałam 10 lat. Teraz ewa chce kupić goldena, moze z nim sobie poradzi   ale sama montisia ie wychowuje a chce dla niego jak najlepiej  
IP Adres IP zloggowany

http://www.monti11.pupile.pl/
Ewa_i_Psy
Hovo-Spec
*****



Bojar Chatka Zielarki i Viedźma z Hovgartu

Gadu-Gadu: 1916936 Zobacz Profil

Płeć: female   Posty: 3072
Re: przyjaźń
« Odpowiedz #31 o: 16.08.2005 o 12:56:09 »
Odpowiedz z cytatem Odpowiedz z cytatem

A mi się wydaje, że nie jest problemem wiek Lucynki. Widać, że dziewczyna stara się jak może, szuka rad tam gdzie się da. A doświadczeni hovawarciarze powinni jej tych rad udzielać, a nie wypominać jej wiek, czy stosunek jej rodziców do psa. Gorzej by było, gdyby uważała siebie za alfę i omegę - nie dostrzegała wogóle problemów, albo uważała, że sama sobie z nimi poradzi.
A co do jej "przyjaciółek" - nie wiadomo, czy właśnie one nie postepują według "dobrych rad" swoich rodziców lub kolegów - jak pies gryzie to masz go ukarać skoro właścicielka nie reaguje (nieważne dlaczego gryzie, i nieważne że właścicielka reaguje w ten sposób, że prosi o to by nie drażniły psa). Jeszcze jedno - obawiam się, że niektórym osobom z wiekiem nie udaje się zmądrzeć (doskonałym przykładem jest mój 50-letni sąsiad, który nie przepuści okazji, żeby podrażnić się z moim psem, a jak ten na niego zaszczeka to słyszę "jeszcze raz na mnie będziesz szczekał to cię wykończę" - i gadaj tu z takim, ech). Uważam, że Lucynka mimo swojego młodego wieku podchodzi do sprawy wychowania psa bardzo rozsądnie i poważnie. Trzymam mocno kciuki za nią i za jej psa - oby Wasze wspólne życie wspaniale Wam się ułożyło.
Pozdrawiam, Ewa
PS. Lucynka - odezwij się. Zgodnie z zasadą "nic o nas bez nas"
IP Adres IP zloggowany

Motto dnia: "Dużo wymaga od innych pod względem cnoty ten, który sam mało w cnocie się ćwiczy" (U.L)
"W słowach na pozór tych niewinnych/Wciąż ze zdziwieniem odkrywamy/Że to co mówi się o innych/Najwięcej mówi o nas samych/Bo my lubimy-daję słowo/Stare prawdy odkrywać na nowo" (K.C.B)
Lucyna
Hovo-Bywalec
**





Gadu-Gadu: 2381356 Zobacz Profil E-mail

Płeć: female   Posty: 71
Re: przyjaźń
« Odpowiedz #32 o: 16.08.2005 o 13:04:36 »
Odpowiedz z cytatem Odpowiedz z cytatem

tak jest  
IP Adres IP zloggowany

http://www.monti11.pupile.pl/
Magda_i_Alfred
Hovo-Bywalec
**




Zobacz Profil E-mail

Płeć: female   Posty: 130
Re: przyjaźń
« Odpowiedz #33 o: 16.08.2005 o 13:18:52 »
Odpowiedz z cytatem Odpowiedz z cytatem

Ja także życzę im jak najlepiej! Tylko co będzie jak się jednak nie uda? Nie "wypominam" Lucynce jej wieku (mogę go tylko pozazdrościć), a tylko obawiam się, że nastolatka jest słabsza fizycznie od dorosłego hova. Ja właśnie boleśnie odczuwam tę przewagę mojego psa i mogę liczyć tylko na jego "dobrą wolę", bo kiedy nie zechce mnie posłuchać, nie jestem w stanie powstrzymać go od ataku na "rywala". Gdybym była postawnym facetem, zapewne byłoby mi łatwiej! Świadomość, że nie panuje się nad własnym psem naprawdę nie uprzyjemnia wspólnych spacerów. Być może moje nastawienie jest zbyt subiektywne, lecz na podstawie nabytego doświadczenia nie sądzę bym "porwała się" ponownie na wychowywanie hovciowego faceta. Ale cóż, może ja jestem wyjątkową fajtłapą i mój pies to wykorzystuje!
IP Adres IP zloggowany

Nasz album: http://alfred8.pupile.com/
- nowe zimowe zdjęcia!
Ewa_i_Psy
Hovo-Spec
*****



Bojar Chatka Zielarki i Viedźma z Hovgartu

Gadu-Gadu: 1916936 Zobacz Profil

Płeć: female   Posty: 3072
Re: przyjaźń
« Odpowiedz #34 o: 16.08.2005 o 14:14:54 »
Odpowiedz z cytatem Odpowiedz z cytatem

Do Magdy: I tu Cię zaskoczę: dorosły hovek jest silniejszy nie tylko od nastolatki, ale od dorosłej kobiety także  . Wiem, bo sama jestem kobietą dorosłą, a mój pies jest już teraz ode mnie silniejszy, choć jeszcze nie jest dorosły. Wiem także, że jeżeli nie będzie chciał mnie słuchać, to siłą fizyczną go nie powstrzymam (obawiam się, że dorosły facet też nie miałby wiele do powiedzenia, gdyby hovek naprawdę się uparł). Cała moja nadzieja w wychowaniu drania. Nie wydaje mi się, żebyś była jakąś fajtłapą (a jeśli tak, to jesteśmy już dwie na tym forum ), przecież Fred to nie jedyny Twój pies (przeczytałam ostatnio Twoje wpisy na dogomanii - do tej pory nie kojarzyłam Cię z Belgą - zazdroszczę Ci zaangażowania w sprawę psich adopcji, sama chętnie przygarnęłabym jakąś psią sierotę, ale niestety nie dałabym rady finansowo, przynajmniej na dzień dzisiejszy). Czasami myślę, że kłopoty wychowawcze z psami nie zależą tylko od płci - suki też dają mocno popalić swoim właścicielom), ale "siła uderzeniowa" samca jest zdecydowanie większa. A nie pomyślałaś, że mając już doświadczenie w wychowaniu hova-chłopaka z następnym mogłoby być znacznie łatwiej?
Pozdrawiam, Ewa (trzymaj kciuki również za nas, bo ja trzymam za Was od Twojego pierwszego wpisu na tym forum)
 
PS Odeszłyśmy do tematu tego wątku. Może przeniesiemy dyskusję gdzieś w okolice "Poradnika..."
Co do przyjaźni: moja przyjaźń z Bojarem rozwija się pięknie, wręcz kwitnie, jesteśmy sobie coraz bliżsi - zwłaszcza wtedy, gdy mi się psiak uwiesi na rękawie lub na nogawce  
« Ostatnia Edycja: 16.08.2005 o 14:17:40 Zamieścił: Ewa_i_Psy » IP Adres IP zloggowany

Motto dnia: "Dużo wymaga od innych pod względem cnoty ten, który sam mało w cnocie się ćwiczy" (U.L)
"W słowach na pozór tych niewinnych/Wciąż ze zdziwieniem odkrywamy/Że to co mówi się o innych/Najwięcej mówi o nas samych/Bo my lubimy-daję słowo/Stare prawdy odkrywać na nowo" (K.C.B)
Magda_i_Alfred
Hovo-Bywalec
**




Zobacz Profil E-mail

Płeć: female   Posty: 130
Re: przyjaźń
« Odpowiedz #35 o: 16.08.2005 o 15:13:20 »
Odpowiedz z cytatem Odpowiedz z cytatem

Ewo, ja też jestem kobietą dorosłą i to mocno dorosłą !
Bardzo Ci dziękuję za miłe słowa! Wiesz, ja własnie nieraz odczuwam taką pokusę - że znam już na tyle dobrze hovciowy charakter (i to w jego najtrudniejszym wydaniu), że powinnam sobie poradzić z wychowaniem następnego chłopaka, a przynajmniej wiem napewno jakich błędów unikać. Przyznam, że jest to kusząca perspektywa, bo mimo mojej pedagogicznej porażki, uważam, że jest to najwpanialsza rasa! Pozatym nie ukrywam (na szczęście mój Fred nie potrafi czytać, mam nadzieję), że ta samcza silna osobowość wzbudza szacunek, no i co tu dużo mówić - daje poczucie bezpieczeństwa słabej kobiecie. Jednak kiedy łapię się na takich perspektywicznych planach, to zaraz powtarzam sobie jak mantrę, że muszę sobie to wybić z głowy, bo należy mierzyć siły na zamiary! Wtedy staram się  przypomnieć sobie chwile mojej totalnej bezradności w stounku do Freda i myślę - a co będzie jeśli z następnym też nie dam sobie rady? Najbardziej przeraża mnie ta samcza agresja, dlatego myślę, że z sunią byłoby łatwiej, bo one nie mają takiej chęci walki. Może zresztą tak mi się wydaje na przykładzie mojej Belgi, która ma obojętny stosunek do obu płci i nigdy nie wdaje się w żadne bójki. No i oczywiście przybiega natychmiast na każde moje zawołanie. Spacer z taką suczką to poprostu rozkosz! Tylko, że Belga to groenedael, a nie hovek i być może wyciąganie wniosków na jej podstawie nie jest właściwe? Póki, co mam nadzieję, że mój skarbuś - Freduś będzie ze mną jeszcze bardzo długo i mam duuużo czasu na podjęcie decyzji, no i na dalszą edukację!
Oczywiście, że ściskam kciuki za Ciebie i Bojara! Ja również Wam kibicuję! Ogromnie podziwiam wszystkie starsze i młodsze panie na tym forum, które tak świetnie radzą sobie z wychowywaniem swoich "bestii". Czasem, gdy czytam o Waszych sukcesach zdarza mi się uronić łezkę - z zazdrości!
Serdecznie pozdrawiam!
IP Adres IP zloggowany

Nasz album: http://alfred8.pupile.com/
- nowe zimowe zdjęcia!
Julka
Hovo-Spec
*****





Zobacz Profil

Płeć: female   Posty: 2233
Re: przyjaźń
« Odpowiedz #36 o: 16.08.2005 o 15:44:50 »
Odpowiedz z cytatem Odpowiedz z cytatem

Fajna dyskusja się wywiązała!
 
Ja się chyba zaliczam do kategorii najstarszych wśród młodszych pań hovków chłopaków, ale to nieważne, bo mi też bardzo często (za często...) zdarza się zazdrościć aż do bólu. Teraz na przykład strasznie zazdroszczę Ewie od Bojara, bo zawsze byłyśmy takie dwie od łobuzów, a teraz czytam, że Bojar dostępuje zaszczytu jakiegoś kolosalnego głębszego wtajemniczenia w niepojęte dla mnie metody szkolenia - tak, niestety nadal nie jestem w stanie zrozumieć do końca, o co w tym klikaniu tak naprawdę chodzi... Ale nie tylko Ewie zazdroszczę. I mam wrażenie, że dla dobra Kedwesza powinnam na jakiś czas przestać czytać to forum, bo zachowuję się chyba jak matka, której dziecko musi umieć wszystko to, co inne dzieci w tym samym wieku. Męczy mnie to, że mam wspaniałego,  rewelacyjnego psa, który pewnie z kimś lepiej przygotowanym umiałby teraz sto razy więcej, bo wiem, że to ja nie umiem jego nauczyć, a nie on nie umie czegoś zrozumieć.
Takie mam doły od czasu do czasu i z jednej strony chciałabym cofnąć czas, żeby pewne rzeczy ponaprawiać, a z drugiej cieszę się, że idziemy do przodu, bo im Kedwesz jest starszy, tym lepiej się dogadujemy, tym on staje się bardziej przewidywalny i tym lepiej nam wszystko wychodzi, bo ja go znam coraz lepiej (wiem na przykład, że po zabawie w przeciąganie trzeba go zaprowadzić do miski z wodą, żeby się napił, bo jak nie, to się nakręci nieprzytomnie i będzie na mnie skakał. Przez to skakanie na jakiś czas sznur poszedł w odstawkę, a teraz już wiem, co trzeba zrobić).
A co do siły fizycznej, to ja też wiem, że z moim hovkiem nie wygram, ale póki co założyłam sobie, że nie ma mowy, żeby on mnie pociągnął za bardzo tudzież wyrwał mi się zupełnie. Taka opcja nie wchodzi w grę i chyba to przekonanie czyni mnie pięć razy cięższą i dziesięć razy silniejszą, bo jak do tej pory (odpukać!!!), udawało mi się go utrzymać w różnych sytuacjach.
A w sprawie przyjaźni, to mam wrażenie, że Kedwesz jest lepszym przyjacielem niż ja, bo on chyba nie ma permanentnego poczucia winy, że mnie źle wychował  
 
Pozdrawiamy serdecznie i też trzymamy kciuki za wszystkich! Naprawdę!!!
Julka i Pan K
IP Adres IP zloggowany

KEDVES z Mrzygłodzkiej Dziczy 2004-2014
DUBELTÓWKA Tu Pilnuje
-------------------------------------------------------------
www.hovawarty.com.pl
www.polska.hovawart.pl
-------------------------------------------------------------
Galeria Zagryzionych Fafli
Magda_i_Alfred
Hovo-Bywalec
**




Zobacz Profil E-mail

Płeć: female   Posty: 130
Re: przyjaźń
« Odpowiedz #37 o: 16.08.2005 o 16:56:04 »
Odpowiedz z cytatem Odpowiedz z cytatem

Julka, marne to, ale zawsze pocieszenie, że nie tylko ja żyję w tym ustawicznym poczuciu winy!
Gratuluję Ci Twojego "założenia" odnośnie tego, że psiul Ci sie nie wyrwie i szczerze życzę wytrwania w nim!
U nas wyglądało to tak, że w sąsiedztwie mieszkał pies, który całymi dniami przebywał na ulicy - poprostu brama jego posesji była cały dzień otwarta. Pies ten dla rozrywki biegał pod naszym płotem i obszczekiwał Freda. Doszło do tego, że mój pies kiedy tylko otworzyło się furtkę, by z nim (oczywiście na smyczy) wyjść na spacer, zrywał się do ataku na wroga. Mój mąż z trudem utrzymywał równowagę, natomiast ja nie miałam żadnych szans. Sytuacja powtarzała się przy powrocie ze spaceru - już na sąsiedniej ulicy Fredasek czaił się do skoku! Tak było przez kilka lat, dopóki ów pies gdzieś nie przepadł, a nawet jeszcze około pół roku po jego zniknięciu. I co można było na to zaradzić? Kiedy przyjeżdżał treser, Fred w jego obecności grzeczniutko przechodził przez furtkę, a kiedy go nie było - hulaj dusza! Poprostu płakałam z bezsilności! A następnie zaczęłam z moim pieskiem jeździć na spacery samochodem! No i czy ja się nadaję na przewodnika hovawarta
IP Adres IP zloggowany

Nasz album: http://alfred8.pupile.com/
- nowe zimowe zdjęcia!
Mariola.Einstein
Hovo-Bywalec
**





Zobacz Profil E-mail

Płeć: female   Posty: 120
Re: przyjaźń
« Odpowiedz #38 o: 16.08.2005 o 19:59:00 »
Odpowiedz z cytatem Odpowiedz z cytatem

Ja się chciałabym podłączyć do tego grona pańci facetów-hovków, którzy nie zawsze są aniołkami. Dzięki Asztiemu mam ciągle pretekst to poszukiwań cudownych nowych metod szkoleniowych, które mają uczynic z niego psiego aniołka. Ja to bym chciała cofnąć czas tak aby wysłać psiaka do przedszkola, do którego nie chodził, bo nie wydawało mi się to konieczne. I jak teraz myślę nad jego niezbyt miłą reakcją na niektóre spotykane psy to myślę, że to właśnie z braku przedszkola. Chociaż ciągle mam nadzieję,że jeszcze uda mi się to naprawić bo choć niedawno Aszti odpowiadał tym samym każdemu ujadajacemu psu za płotem, to w tej chwili po zastosowaniu metod pozytywnych wzmocnień przechodzimy koło dzikusów za płotem bez problemu. Jednak jest problem gdy nie dzieli nas płot. Niepokój Asztiego wywołują psy idące z naprzeciwka i jeszcze 5 m przed włascicielem. Wtedy sie też niestety przyczaja a ja wole przejść na drugą strone ulicy. Na razie tyle cześć  Mariola
IP Adres IP zloggowany

e-mail: einstein.hovawart@interia.pl
mala_ola
Hovo-Gaduła
***



mała Ola i mała Bounty :)

Gadu-Gadu: 7902158 Zobacz Profil WWW E-mail

Płeć: female   Posty: 419
Re: przyjaźń
« Odpowiedz #39 o: 16.08.2005 o 21:10:08 »
Odpowiedz z cytatem Odpowiedz z cytatem

Jeśli chodzi o "cofanie się w czasie" to chyba każdy tak ma   bo ja też  
A co do psiego przedszkola - my z Bounty chodziłyśmy. Super przeżycie, ale Bounty zwykle głęboko w nosie miała inne szczeniaki i chodziła za mną. Bawiła się tylko z wybranymi psami, w wybranym czasie. Dużo większym problemem dla nas były zapaszki spotkane po drodze   Teraz, Bounty niechętnie bawi się z obcymi psami. Nie jest agresywna, chyba, że któryś za bardzo się narzuca - to wtedy warknie czy kłapnie mordą. Ale ona.. bawić?! Pomimo socjalizacji, bawi się tylko jak ma dobry humor   Ale nie jest to już agresja, wiadomo. Mamy za to problem innej natury - obrona terytorium - np. namiotu. Wtedy też są typowe odstraszenia, ale jednak...
IP Adres IP zloggowany
wilk
Hovo-Nowicjusz
*



Młody vilicus

Zobacz Profil E-mail

Płeć: female   Posty: 33
Re: przyjaźń
« Odpowiedz #40 o: 21.01.2006 o 12:13:51 »
Odpowiedz z cytatem Odpowiedz z cytatem

HEJ!
 Ja pół roku temu zaczęłam przyjaźń z moim pierwszym hovem Vigorem. Nie wiedziałam czemu wybrałam tą rase bo nie wiele o niej wiedziałam, ale gdy w hodowli go zobaczyłam wiedziałam, że to jest ten psiak z którym moge sie świetnie bawić przez kawałek życia;)  
 Narazie jesteśmy na etapie nauki świetnie mu idzie jest bardzo mądry a rasa jest cudowna. Może dobrze, że jeszcze rzadko spotykana bo popularność nie zawsze jest dobra.
         pozdrawiam!Ola i Vigor
IP Adres IP zloggowany
Madzia
Hovo-Gaduła
***





Gadu-Gadu: 432438 Zobacz Profil WWW E-mail

Płeć: female   Posty: 428
Re: przyjaźń
« Odpowiedz #41 o: 22.01.2006 o 16:29:57 »
Odpowiedz z cytatem Odpowiedz z cytatem

Pozdrawiam Ola, pozdrawiam Vigor
A słuchajcie, jest coś takiego jak międzynarodowy dzień Przyjaźni?
 
M. i przećwiczona Rosine
IP Adres IP zloggowany

www.hovawartka.blog.onet.pl
wilk
Hovo-Nowicjusz
*



Młody vilicus

Zobacz Profil E-mail

Płeć: female   Posty: 33
Re: przyjaźń
« Odpowiedz #42 o: 22.01.2006 o 17:51:36 »
Odpowiedz z cytatem Odpowiedz z cytatem

międzynarodowy dzień przyjaźni hmm chyba jest tak mi sie wydaje.
 
 dzięki za pozdrowienia madzia i rosine?
IP Adres IP zloggowany
Julka
Hovo-Spec
*****





Zobacz Profil

Płeć: female   Posty: 2233
Re: przyjaźń
« Odpowiedz #43 o: 22.01.2006 o 17:51:38 »
Odpowiedz z cytatem Odpowiedz z cytatem

Hej, Ola! Witamy Ciebie i Vigora! Napisz o nim coś więcej: z jakiej jest hodowli, jakiego jest koloru, co lubi!
Pozdrawiamy!
Julka i Kedwesz
IP Adres IP zloggowany

KEDVES z Mrzygłodzkiej Dziczy 2004-2014
DUBELTÓWKA Tu Pilnuje
-------------------------------------------------------------
www.hovawarty.com.pl
www.polska.hovawart.pl
-------------------------------------------------------------
Galeria Zagryzionych Fafli
wilk
Hovo-Nowicjusz
*



Młody vilicus

Zobacz Profil E-mail

Płeć: female   Posty: 33
Re: przyjaźń
« Odpowiedz #44 o: 22.01.2006 o 18:00:22 »
Odpowiedz z cytatem Odpowiedz z cytatem

Witam dzięki za miłe powitanie droga Julio;) i Kedweszu. Vigor(obecnie ma 6miesięcy) jest czarnym podpalanym hovkiem z hodowli Vilicus.Jest to przecudowna hodowla troche sie bałam jak to będzie jak pogadać z właścicielką, ale nie było czego bo jest naprawde przemiła i stale utrzymujemy kontakt. Pozatym spotykamy sie na "rodzinnych spacerach" matkooo jak cała taka sfora psów biega i razem sie bawi to jest świetny widok;)
IP Adres IP zloggowany
Strony: 1 2 3 4 5  Odpowiedz Odpowiedz Powiadom o odpowiedziach via email Powiadom o odpowiedziach via email Wyślij Wątek Wyślij Wątek Drukuj Drukuj

« Poprzedni temat | Następny temat »

cofnij

Forum HOVAWART » Powered by YaBB 1 Gold - SP1!
YaBB ? 2000-2001,
Xnull. All Rights Reserved.