Autor |
Wątek: Moje zdanie o pewnej hodowli... (Czytano 10855 razy) |
|
Ewkaa_i_Peny
Hovo-Nowicjusz



Posty: 22
|
Po długiej nieobecności na tym forum chciałam się podzielić z innymi moimi spostrzeżeniami dotyczącymi zachowania psów z hodowli ‘’Znad Wielkiego Kanału’’. Penelopa jest u nas już 2 miesiące. Jak co niektórzy wiedzą, pierwsze tygodnie były dla nas bardzo ciężkie. Pies nie chciał jeść, leżał smutny i osowiały, nie ruszał się z miejsca, paniką reagowała na przejeżdżające samochody, przechodzących ludzi. Byłam załamana. Wstydziłam się gdziekolwiek chodzić między ludzi z nowym psem, bo reagował paniką i lękiem na wszystko co dla innych psów jest zupełnie normalne. Penelopa przyjechała do nas jak miała 6 miesięcy. Pies w tym wieku jest wesoły, okres klimatyzacji w nowym domu trwa na pewno krócej niż 2 miesiące. Pies z racji tego, że bardzo boi się mężczyzn, z dużym lękiem podchodzi do mojego męża, przed innymi ucieka, chowa się, trzęsą jej się łapy. Dzięki temu forum, poznałam Asię, właścicielkę Daltona, która bardzo mi pomogła. Skontaktowała mnie z treserem, udzieliła wielu cennych wskazówek. Dzięki temu forum poznałam jeszcze 2 inne właścicielki psów z tej słynnej hodowli. Ich psy : Hydra, oprócz tego, że na widok ludzi cała się trzęsie to na dodatek sika pod siebie. Treser, który szkoli moją suczkę ( a ma 15-letnie doświadczenie ) stwierdził, że nie jest to tylko wina złej socjalizacji, a po prostu Peny musiała mieć w przeszłości bardzo złe doświadczenia z mężczyznami. Hydra, prawdopodobnie również z dziećmi. Pomimo mojego dużego wysiłku, a staram się zabierać tego psa dosłownie wszędzie, nadal nie reaguje właściwie na innych ludzi, boi się przechodniów, strasznie ciągnie, chce uciekać. Z tego co wiem Hydra z lęku zaczęła reagować agresywnie, szczeka na innych, szczeka na dzieci. Na szkoleniu mój pies dobrze czuje się w towarzystwie innych psów, więc może te nasze szkoleniowe zajęcia ją rozkręcą, ale jak obserwuję zwykłe kundle, które wychodzą na spacer ze swoimi właścicielami to w porównaniu z nimi moja Penelopa jest nienormalna. Pomimo tak wspaniałych rodziców ma zniszczoną psychikę i na pewno nie wynika to z tego, że urodziła się jako najsłabsza w miocie, lecz ze złego traktowania w przeszłości przez człowieka. Być może Pani Agata – Dorota mając taką ilość psów, bo w tej hodowli było ich ponad 20 (urodziły dwa wielkie mioty) nie miała dla nich czasu, psy chodziły w samopas, co niektórym dało się uciec, a za płotem co lepsi sąsiedzi skutecznie je socjalizowali w tym gorszym znaczeniu tego słowa. Na całe szczęście w tym ogromnym zagubieniu mojej suczki, jest ona psem bardzo cierpliwym i bardzo wyrozumiałym dla moich dzieci. Na całe szczęście psy Penelopa, Horacy, Hydra trafiły do cierpliwych ludzi, którzy wkładają cały swój cenny czas i poświęcenie w ich wychowanie, bo gdyby trafiły do innych ludzi, być może skończyłoby się to dla nich tragicznie. Hektor z tej samej hodowli ma poważne problemy ze stawami. Pani Sara nie odpowiada na maile, dotyczące problemów Hektora i Hydry. Po prostu to olewa. Niech ta moja wypowiedź będzie przestrogą i pomocą dla tych, którzy chcą w przyszłości zakupić psy tej wspaniałej rasy. Niech dobrze zastanowią się nad wyborem hodowli. Bo ja swoją znalazłam na stronie klubowej Hovawartów. Myślałam, że będzie to hodowla sprawdzona. Nic bardziej mylnego.
|
|
Adres IP zloggowany |
|
|
|
Ania_M.
Hovo-Spec
    

MR.MORGAN i SAPHIRA Animagus, DINO

Płeć:
Posty: 2438
|
 |
Re: Moje zdanie o pewnej hodowli...
« Odpowiedz #1 o: 26.05.2006 o 13:24:13 » |
Odpowiedz z cytatem
|
Dziękuję, że odważyłaś się opisać swoje problemy. To musi być dla Ciebie bardzo trudne, a postawa hodowcy jest karygodna. Tak nie może być!!!! Proście o interwencję włądze klubu!!!! Bardzo przykre i przygnębiające jest , że sprawdziły się nasze (forumowe) przeczucia. Brak mi słów na jakikolwiek inny komentarz. Trzymaj się Ewka, dbaj o tę biedną sunię, to nie jej wina...
|
|
Adres IP zloggowany |
|
|
|
AnnaR
Hovo-Spec
    

Druzus z Atutowej zwany Dapciem [*] i Feniks TP
Płeć:
Posty: 1770
|
 |
Re: Moje zdanie o pewnej hodowli...
« Odpowiedz #2 o: 26.05.2006 o 13:26:51 » |
Odpowiedz z cytatem
|
Bardzo to smutne co piszesz Ale dobrze, że to napisałaś tak otwarcie. Już wcześniej pojawiały się uwagi na forum o psie z miotu T, wziętym z hodowli Znad Wielkiego Kanału w wieku 9 m-cy, z którym właściciele przeżywali podobny dramat. Z powodu awantury, jaka wybuchła potem na forum, posty te zostały usunięte. Moim zdaniem to był błąd osoby administrującej forum, bo być może ustrzegło by to Ciebie i inne osoby, o których piszesz, przed wzięciem psa z tej hodowli.
|
|
Adres IP zloggowany |
Dapciu, zawsze będziesz z nami http://www.vimeo.com/8063688
|
|
|
Aneta_i_Horacy
Hovo-Nowicjusz



Płeć:
Posty: 16
|
 |
Re: Moje zdanie o pewnej hodowli...
« Odpowiedz #3 o: 26.05.2006 o 13:54:19 » |
Odpowiedz z cytatem
|
Gorycz, niemoc i rozżalenie - takie uczucia nieraz mnie dopadały podczas piewszego jakże trudnego miesiąca pobytu Horacego w naszym domu. Wiele pracy, cierpliwości i miłości włożyliśmy, aby uzyskać pierwsze oznaki powrotu do życia naszego psa. Nie jden raz było mi wstyd jak uciekał na widok ludzi lub (co najgorsze) przed autobusami i samochodami. Ta "autobusowa fobia" - jak to nazwałam - trwa właściwie do dzisiaj, ale jadnak w dużo mniejszym stopniu. Spacery z Horacym nie są już udręką - są nawet przyjemne. Miałam w swoim życiu różne psy , różnych ras, w różnym wieku. Trafił się nawet dorosły pies ze schroniska.Nabrałam doświadczenia. Spodziewałam się trudności biorąc pieska sześcio i pół miesięcznego, ale trudności w przełamaniu lęków Horacego wydawały się nie do pokonania. Chwytałam się różnych metod. Poprzez ciągłe głaskanie, rozmowy ciepłe, przekupstwo smakołykami i ciągle nowymi zabawkami. Było bardzo trudno z nim nawiązać kontakt. Szczęście w nieszczęściu, że moje dzieci wybrały go ze względu na to, że w hodowli był największym pieszczochem i łakomczuchem - łatwiej nam było niż właścicielom "dziewczynek" z tej samej hodowli. Hodowlę oczywiście również sprawdzałam na stronach Związku Kynologicznego - czuję się oszukana. Związek powinien bardziej przykładać się do sprawdzania hodowli, które rekomenduje na swoich stronach. Mimo wszystkich problemów, uważam jednak, że to wspaniała rasa psów. Nasz Horaś stał się naszym wiernym przyjacielem, stróżuje dzielnie na podwórku i jest przy tym słodkim rozrabiaką, a jego pasja to ogrodnictwo.
|
|
Adres IP zloggowany |
Horaś we własnej postaci http://www.wrzuta.pl/obraz/hjeoRC1RcN/
|
|
|
Ewkaa_i_Peny
Hovo-Nowicjusz



Posty: 22
|
 |
Re: Moje zdanie o pewnej hodowli...
« Odpowiedz #4 o: 26.05.2006 o 14:01:20 » |
Odpowiedz z cytatem
|
Nasz Horaś stał się naszym wiernym przyjacielem, stróżuje dzielnie na podwórku i jest przy tym słodkim rozrabiaką, a jego pasja to ogrodnictwo. Ja niestety nie mogę napisać , że Peny jest naszą najwierniejszą przyjaciółką . Napewo nie stróżuje . Na w widok mojego męża który wychodzi na ogród ucieka . Do mnie przychodzi ciągle niepewnie . Na aport kuli ogon i ucieka . Czy to jest normalne ? Przecież nigdy nie podnosimy na nią głosu , nawet jak coś w nocy zbroi udajemy że nic się nie stało . Głaszczemy , całujemy , powtarzamy że jest kochana , śliczna i nic . Jak grochem o ścianę .
|
|
Adres IP zloggowany |
|
|
|
Edyta
Hovo-Maniak
   

Płeć:
Posty: 874
|
 |
Re: Moje zdanie o pewnej hodowli...
« Odpowiedz #5 o: 26.05.2006 o 14:15:28 » |
Odpowiedz z cytatem
|
Ewkaa dziekuje Ci za ten wpis. Niezmiernie wazny dla wszystkich szukajacych hovka. Nie mam slow ( Bardzo prosze o oficjalne stanowisko Zarzadu w tej sprawie!!! Czy nadal na stronach klubowych bedzie widniala ta 'hodowla'? To skandal! Ewkaa, jezeli moge cos zasugerowac (na podstawie wielu doswiadczen z bojazliwymi psami): Uwazaj z nadmierna resocjalizacja, nic na sile. Nie wchodz z Penelopa pomiedzy ludzi, jezeli widzisz, ze ona sama chetnie by zwiala (tylko smycz ja trzyma). Pracuj w takiej odleglosci, ktora jest akceptowalna przez Penelope. Zmuszanie jej do kontaktow (nawet w dobrej wierze) moze zrodzic agresje ( Pracuj nad kontaktem z nia najpierw w domu, ona musi Ci bezwzglednie ufac, aby miala W Tobie oparcie w trudnych chwilach. Jezeli boi sie Twojego meza, to moze niech on daje jej codziennie jesc. To tak na szybko Jezeli chcesz jeszcze wsparcia, pisz :edyhov@wp.pl
|
|
Adres IP zloggowany |
Edyta
http://hovawart-blog.blogspot.com/ http://hovawart-pl.info/
|
|
|
kasia
Hovo-Spec
    

Kasia, Jamal, Carmen, Baja [*] i Mała

Płeć:
Posty: 2155
|
 |
Re: Moje zdanie o pewnej hodowli...
« Odpowiedz #6 o: 26.05.2006 o 14:59:09 » |
Odpowiedz z cytatem
|
Nie powiem co mi sie cisnie na usta i niech mi teraz tylko cos powie wspaniala Sara czy Agata, ktore mnie obrzucaly blotem i twierdzily ze nie mam racji upominajac je o bledach socjalizacyjnych. Prosze niech sie teraz wypowiedza! Wszystkim wlascicielom zle zsocjalizowanych, badz "zepsutych" w okresie socjalizacji, pieskow bardzo wspolczuje. Mam nadzieje ze jako czlonkowie klubu usuniemy z niego "pania hodowczynie".
|
|
Adres IP zloggowany |
Pozdrawiam, Kasia
Jamal - Wojmir Tu Pilnuje, Carmen - Caete v. Riedemoor, Baja Chatka Zielarki [ *] i Mała
www.hovawart.in
|
|
|
dalton
Hovo-Bywalec
 

Aśka i Daltonik

Płeć:
Posty: 55
|
 |
Re: Moje zdanie o pewnej hodowli...
« Odpowiedz #7 o: 26.05.2006 o 15:27:07 » |
Odpowiedz z cytatem
|
Brawo Ewa! ciesze sie ze powiedzialas to oficjalnie.... znam Ewę i wiem ze poswieca Penie kazda wolna chwile i robi co tylko w jej mocy by psa "naprostowac" Ale nie po to do jasnej cholery kupuje sie psa z rodowodem ktory kosztuje ciezkie pieniadze zeby dostac psa z problemami(jak ktos takiego szuka to prosze sie udac do schroniska) Ja nie wiem co sie stalo w tej hodowli ale niechec Peny do mezczyzn jest conajmniej dziwna...zal patrzec na tego pieska kiedy wystraszona nie wie gdzie ma uciakac i kuli pod siebie ogonek...cale szczescie coraz czesciej widze ze ona jednak w Ewie juz widzi oparcie i jak sie chce schowac to kryje sie za jej nogami a nie leci na oslep.... Ja wierze ze te pieski daje sie jescze naprawic i wlasciele w koncu beda sie cieszyc wesolymi oddanymi hovkami ale to jest na prawde skandal zeby w jakiejkolwiek hodowli tak zaniedbac pieski Aśka
|
|
Adres IP zloggowany |
|
|
|
Yaga
Hovo-Spec
    

Yaga von Ascona i Chloe Devil´s Breed

Płeć:
Posty: 2897
|
 |
Re: Moje zdanie o pewnej hodowli...
« Odpowiedz #8 o: 26.05.2006 o 15:48:53 » |
Odpowiedz z cytatem
|
Wiecie co-wlos mi sie na glowie jezy.Rozpoczynajac pisanie na forum,chcialam poznac polskich hodowcow i wlascicieli.Ja mam hovawarty od prawie 15 lat,hoduje je i szkole.Ale musze z wielkim ubolewaniem i troche wstydem(bo tez jesetem polka) przyznac-to sluszna decyzja,ze Polska nie jest w IHF-Sorry,polacy do tego nie dorosli.Napewno jest sporo ludzi madrych i rozsadnych ,ktorzy niestety za to musza placic.Przez 2 dni czytalam posty na wystawach zagranicznych-o agresywnam psie,ktory byl traktowany przez osobe prowadzaca i z tego co sie dowiedzialam(od roznych osob ze soba nie zwiazanych) jest to smutna prawda na polskich wystawach.Bylam oburzona i wsciekla,ale to co teraz przeczytalam zmusza mnie do reakcji-ja bardzo chcialam,azeby polskie psy zaczaly kryc w niemczech i aby troche rozruszac ta polska hodowle.Niestety teraz bede bardzo ostrozna w wypowiedziach czy polskie psy sa w porzadku(wiem ze jest masa cudownych milaskow i do tego slicznych ).Ja hoduje psy z duzym stopniem agresji-ktory jest potrzebny do pracy-mam osiagniecia i nigdy nie mialam ani ja ,ani moi wlasciciele z tym problemu-psy sa dobrze wychowane przeze mnie-duzo chodzimy do lasu ,na plac treningowy,do tego dzieci,inne psy itd.Pies ktory tak boi sie wszystkiego-raz,nie poznal w zyciu nic (po co i tak bedzie sprzedany), dwa tak jak to juz ktos napisal-musial bardzo duzo zlego przezyc.To ze hodowczyni to olewa i nie ma serca dla takich malych kreatur to jedna ,smutna i tragiczna(dla psow) strona.Ale bardziej obciazam zarzad klubu-czym oni sie zajmuja,czy chodzi tylko o to aby zbierac skladki i moc sie madrzyc.Czy naprawde zarzad jest po to by samemu miec z pozycji korzysci-by moc zalatwiac sobie lepsze mozliwosci ??Jestem tak rozczarowana i rozgoryczona ze ryczec mi sie chce ze zlosci.Znowu okazalo sie ze jestem glupia,bo myslalam,ze bede mogla cos pomoc,ze to tacy sami cudowni milosnicy tej rasy(z pewnoscia bardzo wielu), a tu okazuje sie ze to obluda i klamstwa.U nas taka hodowle by natychmiast zamknieto- i wykluczono ze wszystkich organizacji kynologicznych.Ja czasem strasznie psiocze na RZV,ale jak poslucham co sie tutaj dzieje,to to jest najcudowniejszy zwiazek na swiecie. Do tych wszystkich,ktorzy psy kochaja i dla ktorych nie wazne sa tylko pieniadze i zwyciestwa-azeby wlasna "ja" podbudowac-wezcie rzady w swoje rece-Umarl krol,niech zyje krol!!!!
|
|
Adres IP zloggowany |
|
|
|
Iwona_G.
Hovo-Spec
    


Płeć:
Posty: 4490
|
 |
Re: Moje zdanie o pewnej hodowli...
« Odpowiedz #9 o: 26.05.2006 o 16:14:56 » |
Odpowiedz z cytatem
|
Yago, wcale nie dziwię się twojej reakcji. Najgorsze, że nie widac mozliwości zmiany na lepsze. Ja często piszę rózne krytyczne słowa na forum, ale to nic nie daje, widzę za to,że zaczynam byc traktowana jak parszywa owca. Sama kupiłam szczeniaka ze znanej hodowli z problemami wynikajacymi z warunków w tej hodowli, ale jak napisałam o tym kilka miesięcy temu, bodajże w wątku o psach Sary, to koniec końców moje posty zostały usuniete. I to jest właśnie reakcja tzw. wierchuszki. A tu sytuacja jest tym bardziej tragiczna, ze dotyczy szczeniąt z hodowli sekretarza Klubu!
|
| « Ostatnia Edycja: 26.05.2006 o 16:15:33 Zamieścił: Iwona_G. » |
Adres IP zloggowany |
|
|
|
Kasia_S
Hovo-Gaduła
  

Płeć:
Posty: 396
|
 |
Re: Moje zdanie o pewnej hodowli...
« Odpowiedz #10 o: 26.05.2006 o 16:38:59 » |
Odpowiedz z cytatem
|
Ewkaa,napisałm do Ciebie na priva.Przeczytaj koniecznie. Kaśka i Grecco
|
|
Adres IP zloggowany |
|
|
|
Hoover
Hovo-Gaduła
  


Płeć:
Posty: 434
|
 |
Re: Moje zdanie o pewnej hodowli...
« Odpowiedz #11 o: 26.05.2006 o 18:03:17 » |
Odpowiedz z cytatem
|
O hodowli wypowiadalam sie wczesniej. Ja znajac hovki, nigdy nie kupilabym tam psa. Ale nakrzyczalyscie wtedy na mnie, ze w hodowli jest super a pieski sie zadomowia i bedzie cacy. Tymczasem mnie nie chodzi o wlascicieli, ktorych uwazam za ofiary, a jedynie o hodowle. Wam wspolczuje naprawde, bo wiem jaki klopot wzieliscie sobie na nastepne, powiedzmy 15 lat. Ewa, jest taki lek ludzki, typu prozac, sprawdzony przez moich znajomych na psie z podobnymi problemami. Niestety nie pamietam nazwy ale vet powinien wiedziec. Sprawia, ze pies sie uspokaja, relaksuje i nabiera pewnosci siebie. Mozna go podawac przez kilka miesiecy ( efekty widac po okolo miesiacu) wtedy z psem intensywnie pracowac nad charakterem i kiedy sie odstawi jest znaczna poprawa. Sa tez leki homeopatyczne, ale ja osobiscie w nie nie wierze, ale tez mozna sprobowac. Tylko ze Wy nie macie zbyt duzo czasu na eksperymenty, bo niechciane zachowania szybko sie utrwalaja i pies im starszy tym bywa trudniej. Dorota
|
|
Adres IP zloggowany |
Dorota & Hoover&Conti&Misia&Sprocket
www.szpic-kleinspitz.pl www.hovawarty.com.pl www.royalmuse-japan.com
|
|
|
kasia
Hovo-Spec
    

Kasia, Jamal, Carmen, Baja [*] i Mała

Płeć:
Posty: 2155
|
 |
Re: Moje zdanie o pewnej hodowli...
« Odpowiedz #13 o: 26.05.2006 o 21:43:52 » |
Odpowiedz z cytatem
|
Yago mysle ze nie mozna generalizowac w tym przypadku, ani w przypadku agresywnego psa na ringu. Hodowla o ktorej tu mowa jest jedyny wyjatkiem. Co zabawne jedna z suk byla kryta psem z rzv. Mysle ze klub zareaguje i postapi stosownie do sytuacji. Odnosnie agresywnych psow na ringach to ja jestem bardzo przeciwna! Moj pies miewa sprzeczki z innymi samcami ale nigdy nie na ringu, mam nad nim odpowiednia kontrole i wystawiam go na cieniutkiej ringoweczce. A to ze agresywne psy wystepuja ciagle na ringach to wina sedziow ktorzy na to pozawalaja. Tak wiec nie generalizujmy! W polsce sa piekne i madre psy i nie pozwolmy aby ucierpialy tylko ze wzgledu na glupote konkretnych ludzi!
|
|
Adres IP zloggowany |
Pozdrawiam, Kasia
Jamal - Wojmir Tu Pilnuje, Carmen - Caete v. Riedemoor, Baja Chatka Zielarki [ *] i Mała
www.hovawart.in
|
|
|
Justyna
Hovo-Gaduła
  

Pouchka du Mont Châtain

Płeć:
Posty: 327
|
 |
Re: Moje zdanie o pewnej hodowli...
« Odpowiedz #14 o: 26.05.2006 o 21:46:24 » |
Odpowiedz z cytatem
|
Ewka, dobrze ze napisalas, mysle ze duzo milosnikow hovawartow Ci pomoze i wierze ze juz niedlugo Penelopa bedzie miala z Toba kontakt i w Tobie duze zaufanie, ale wyobrazam sobie jaka jestes zawiedziona. Odwiedzilam strone tej hodowli, nie wiem czy jest aktualizowana, ale jest tam wyraznie napisane ze kilka szczeniakow i to z obydwoch miotow czekaja na nowe domy... a szczeniaki maja 9 czy 10 miesiecy... sa podobno przystosowane do sportow i do wystaw, ciekawe w jaki sposob? I troche dziwne mi sie wydaje ze jako reklame miotow podaje sie ze nie sa spokrewnione z pewnymi psami.Ja nazywam to negatywna reklama, zamiast chwalic zalety, krytykuje sie ewentualne wady innych, pomijajac fakt ze jeden z tych 'niespokrewnionych' , konkretnie Aggy byl i jest w Europie uznany jako Champion i w wielu krajach ma potomkow ktorzy wyrozniaja sie na wystawach, czyli, mowiac jezykiem tej hodowli, sa przystosowani do wystaw... Pozdrawiamy
|
|
Adres IP zloggowany |
Justyna i Pouchka http://perso.orange.fr/hova.pouchka
|
|
|
cofnij
|
|
|